Komplet Natalie Viscon w kolorze liliowym – mój sposób na komfort na gdańskim oddziale położniczym
Praca na oddziale położniczym w Gdańsku to przede wszystkim bycie blisko młodych mam i ich maleństw. Tutaj nie ma czasu...
Praca na oddziale położniczym w Gdańsku to przede wszystkim bycie blisko młodych mam i ich maleństw. Tutaj nie ma czasu...
Praca na oddziale położniczym w Gdańsku to przede wszystkim bycie blisko młodych mam i ich maleństw. Tutaj nie ma czasu na poprawianie sztywnego fartucha, gdy nachylam się nad łóżeczkiem noworodka, pomagam pacjentce przyjąć wygodną pozycję do karmienia czy wykonuję codzienne obchody. Przez lata pracy przerobiłam dziesiątki uniformów, ale Natalie Viscon w odcieniu liliowym to zestaw, który sprawił, że w końcu czuję się profesjonalnie, a przy tym niesamowicie swobodnie.
Zacznę od koloru, bo to on jako pierwszy rzuca się w oczy pacjentkom. Wybrałam liliowy i to był strzał w dziesiątkę. Na naszym oddziale staramy się tworzyć atmosferę pełną spokoju i intymności. Ten odcień fioletu jest niezwykle subtelny i łagodny. Pacjentki i koleżanki z pracy często komplementują ten kolor. Liliowy idealnie przełamuje ten typowo „szpitalny” chłód, budując od progu atmosferę zaufania i bezpieczeństwa.
Jeśli chodzi o materiał, to technologia Viscon (z 32-procentową zawartością wiskozy) to dla mnie prawdziwe odkrycie. Na oddziale położniczym temperatura zawsze musi być nieco wyższa ze względu na komfort cieplny noworodków. W takich warunkach bawełniane, grube sztywniaki po prostu się nie sprawdzają. Tkanina Viscon jest lejąca, jedwabista i niesamowicie oddychająca – chłodzi skórę, co doceniam po kilku godzinach intensywnej pracy.
Spodnie joggery to moja ulubiona część kompletu. Są elastyczne w czterech kierunkach, co przy moich obowiązkach jest zbawienne. Guma w pasie jest bardzo rozciągliwa i nie uciska brzucha, nawet gdy przez dłuższy czas siedzę z pacjentką, pomagając jej przy laktacji. Co ważne – sznurek jest sprytnie przyszyty z tyłu, więc nie muszę się martwić, że „ucieknie” w trakcie prania, co w moich poprzednich spodniach było normą.
W bluzie Natalie uwielbiam skośne elementy na ramionach. Faktycznie optycznie wyszczuplają sylwetkę i nadają jej nowoczesny wygląd. Bardzo przydaje się też praktyczna pętelka na identyfikator – dzięki niej karta nie obija mi się o pacjentkę podczas wykonywania czynności pielęgnacyjnych przy mamie czy dziecku.
Kieszenie w joggerach (jest ich aż siedem!) to mój podręczny magazyn na gaziki, laktatory, telefon i notesy. Wszystkie newralgiczne punkty są wzmocnione specjalnymi ryglami, więc nic się nie pruje, mimo że kieszenie mam zawsze po brzegi wypełnione rzeczami niezbędnymi na obchodzie.
Muszę jednak wspomnieć o drobnej kwestii, na którą warto uważać. Wiskoza, mimo swoich cudownych właściwości, ma tendencję do delikatnego mechacenia się. Zauważyłam to po kilku tygodniach w miejscach, gdzie stale ocieram się o krawędź biurka przy wypisywaniu książeczek zdrowia dziecka czy dokumentacji medycznej. Nie jest to wielka uciążliwość – szybki ruch golarką do ubrań załatwia sprawę – ale warto o tym wiedzieć, jeśli szukasz materiału całkowicie odpornego na tarcie.
Komplet Natalie Viscon w kolorze liliowym to dla mnie idealne połączenie profesjonalnego wizerunku z wygodą, o jakiej wcześniej mogłam tylko marzyć. Czuję się w nim lekko i świeżo przez całe 12 godzin pracy, a materiał pracuje razem ze mną przy każdym ruchu. Jeśli szukasz czegoś, co odświeży Twój wygląd na oddziale położniczym i pozwoli Ci zapomnieć o sztywnych uniformach, Natalie jest wyborem, pod którym podpisuję się obiema rękami.
Twój koszyk jest pusty
Zacznij kupować