Przejdź do treści
BEZPŁATNA DOSTAWA POWYŻEJ 329PLN
BEZPŁATNA DOSTAWA POWYŻEJ 329PLN
BEZPŁATNA DOSTAWA POWYŻEJ 329PLN

Natalie vs Natalie Viscon - co zmienia domieszka wiskozy i czy warto dopłacać?

Nazywam się Marta, mam 32 lata i od ośmiu lat pracuję jako instrumentariuszka na bloku operacyjnym. Moja praca jest specyficzna...

Nazywam się Marta, mam 32 lata i od ośmiu lat pracuję jako instrumentariuszka na bloku operacyjnym. Moja praca jest specyficzna – z jednej strony sterylna dyscyplina, z drugiej dziesiątki kilometrów wypisane na liczniku kroków i setki skrętów tułowia przy podawaniu narzędzi. Jestem estetką, która nienawidzi sztywnych, „kartonowych” fartuchów, ale mam też alergię na ubrania, które po jednym praniu wyglądają, jakby przeżyły wojnę. Ostatnio na tapet wzięłam bluzę Natalie Viscon. Jako fanka klasycznej wersji Natalie, byłam ciekawa, czy ta magiczna „wiskoza” w nazwie to faktyczna rewolucja, czy tylko marketingowy wybieg, żeby wyciągnąć ze mnie parę złotych więcej. Spędziłam w niej trzy ostre dyżury i oto moje wnioski – bez lukru, ale i bez zbytecznej złośliwości.

Podejście do zakupu nowego scrubsu zawsze wygląda u mnie tak samo: obiecuję sobie, że wezmę cokolwiek taniego, a kończę na analizowaniu splotów tkaniny. Klasyczna Natalie jest solidna i "trzyma formę". Natalie Viscon jest natomiast... przytulna. Splot tkaniny Viscon jest zauważalnie bardziej mięsisty, ale jednocześnie lejący. Jeśli standardowa bluza trzyma sylwetkę jak zbroja, to Viscon pracuje z każdym moim ruchem. Te pęknięcia na bokach i zaszewki działają tutaj jakoś sprawniej – materiał nie stawia oporu, gdy muszę szybko schylić się po upuszczony jałowy pakiet.

Dekolt w V wykończony subtelną nicią wygląda profesjonalnie, co dla mnie jest kluczowe – lubię czuć się kobieco nawet w środku nocy na dyżurze. Skośne elementy na ramionach to z kolei genialny trik; mam dość szerokie barki, a ten krój wizualnie je tonuje, nadając figurze lekkości.

Ale żeby recenzja była uczciwa, musimy porozmawiać o samej wiskozie. Producent lojalnie ostrzega o możliwości mechacenia i faktycznie – po kilkunastu godzinach tarcia paska od ciężkiej nerki medycznej o biodro, zauważyłam pod światło mikroskopijne kuleczki. Nie jest to wada fabryczna, a cecha naturalnego włókna. Jeśli jesteś pedantką, która oczekuje, że materiał będzie wiecznie śliski i nienaruszony niczym teflon, możesz poczuć lekki irytację. Jeśli jednak cenisz to, że Twoja skóra nie poci się pod syntetykiem, zaakceptujesz konieczność użycia golarki do ubrań raz na jakiś czas.

Czy warto dopłacać? Jeśli Twój dyżur to głównie siedzenie przy dokumentacji – zostań przy klasyce. Jeśli jednak jesteś w ciągłym biegu, masz wrażliwą skórę i cenisz elegancję (szczególnie w komplecie ze scrunchie z tego samego materiału!), Viscon jest wart każdej dodatkowej złotówki. To przejście z kategorii "odzież robocza" do "odzież profesjonalna premium". Pasuje idealnie do joggerów Natalie Viscon, ale sprawdzałam ją też ze spodniami Aria – zestawienie wypada bardzo spójnie i elegancko.

 

Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Zacznij kupować

Wybierz opcje