Przejdź do treści
BEZPŁATNA DOSTAWA POWYŻEJ 300PLN
BEZPŁATNA DOSTAWA POWYŻEJ 300PLN
BEZPŁATNA DOSTAWA POWYŻEJ 300PLN

Polski producent to nie marketingowy chwyt - dlaczego warto nosić ubrania medyczne tworzone w Polsce?

Kontekst: Przez 2 lata zamawiałam odzież medyczną na chińskich portalach (AliExpress/Shein), kierując się wyłącznie najniższą ceną.  Punkt zwrotny: Sukienka medyczna SpaWear otrzymana...

Kontekst: Przez 2 lata zamawiałam odzież medyczną na chińskich portalach (AliExpress/Shein), kierując się wyłącznie najniższą ceną. 

Punkt zwrotny: Sukienka medyczna SpaWear otrzymana jako prezent pod choinkę.

Moja historia: „Przecież to tylko fartuch” 

Jako asystentka stomatologiczna wychodziłam z założenia, że nie ma sensu przepłacać za ubranie robocze, które i tak się pobrudzi. Zamawiałam komplety z Chin za 50-60 zł. Wyglądały ładnie na zdjęciach, ale w rzeczywistości przychodziły po miesiącu, pachniały „chemią”, a materiał przypominał ortalion. Pociłam się w nich niemiłosiernie, a guziki odpadały po trzech praniach, ale uważałam, że to normalne. Wszystko zmieniło się w te święta, gdy dostałam od siostry paczkę ze SpaWear. Pomyślałam: „Po co wydała tyle kasy?”. Założyłam sukienkę i... zrozumiałam.

Pierwsze wrażenie:

  1. Dotyk: Chiński poliester był śliski i zimny, kleił się do ciała. Materiał w SpaWear (chyba z domieszką wiskozy) był miękki, mięsisty i przyjemny. Poczucie „drugiej skóry” zamiast „plastikowego worka”.
  2. Krój: Na AliExpress rozmiarówka to loteria. „M” miało rękawy na gibona i było ciasne w biuście. Sukienka ze SpaWear w rozmiarze S leżała idealnie. Taliowanie było w talii, a nie pod pachami. Wreszcie wyglądałam profesjonalnie, a nie jak w przebraniu.

Test w pracy: Polski produkt vs Chiński import 

Postanowiłam przetestować prezent na 12-godzinnym dyżurze.

  • Oddychalność tkaniny: To była przepaść. W chińskim mundurku po 4 godzinach czułam się nieświeżo. W SpaWear skóra oddychała. Pod koniec dnia nie czułam tego charakterystycznego zmęczenia materiałem.
  • Wygoda ruchu: Chińskie ubrania często ciągnęły przy podnoszeniu rąk (zły wykrój pach). Tutaj konstrukcja jest przemyślana – polski producent chyba wie, jak ruszają się nasze kobiety w pracy. Nic nie piło, nic nie pękało.

Dlaczego teraz zamawiam tylko w Polsce? 

Zrozumiałam starą prawdę: „biednego nie stać na tanie rzeczy”. Moje komplety z AliExpress po 3 miesiącach nadawały się na ścierki (zmechacone, spłowiałe, z poprutymi szwami). Sukienka SpaWear po pół roku (i dziesiątkach prań) wygląda prawie jak nowa. Kiedy podliczyłam, ile wydawałam na ciągłą wymianę tanich ubrań, okazało się, że jeden porządny komplet z Polski wychodzi taniej w skali roku.

Dla kogo jest ten produkt: 

– Dla tych, którzy mają dość pocenia się w „plastiku”. 

– Dla osób, które chcą wyglądać w pracy elegancko, a nie jak w pidżamie. 

– Dla tych, którzy cenią swój komfort bardziej niż oszczędność 50 zł raz na pół roku.

Podsumowanie 

Prezent świąteczny okazał się lekcją ekonomii i komfortu. SpaWear udowodnił mi, że „Made in Poland” to nie tylko napis na metce, ale realna różnica w jakości tkaniny i szycia. Wolę mieć dwa porządne komplety stąd, niż pięć byle jakich z Chin. Czekanie 48h na dostawę zamiast 6 tygodni to tylko wisienka na torcie.

Plusy: Materiał, który naprawdę oddycha. Krój dopasowany do europejskiej sylwetki. Trwałość (materiał nie mechaci się po kilku praniach) Brak chemicznego zapachu nowości.

Minusy: Wyższa cena startowa (ale zwraca się w trwałości). Mniejszy wybór "szalonych" wzorków niż na chińskich portalach

Czy wróciłabym do zamawiania na AliExpress? Nigdy. Komfort pracy jest dla mnie teraz wart każdej złotówki dopłaconej do polskiego produktu.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Zacznij kupować

Wybierz opcje